Konserwacja miecza japońskiego

Konserwacja miecza japońskiego

Autor: Krzysztof Polak

CZYNNIKI WPŁYWAJĄCE NA STAN ZACHOWANIA GŁOWNI

KOTO – zużycie w boju

Do momentu zjednoczenia Japonii wyspy były praktycznie cały czas trawione większymi lub mniejszymi konfliktami zbrojnymi. Legendarne głownie wbrew swoim legendom zużywały się, szczerbiły i gięły. Znany jest opis powrotu wojowników po bitwie, niosących swoje miecze na ramieniu ponieważ nie można było ich wcisnąć do pochew. Część takich głowni poddawano naprawie, prostowano – znane są narzędzia do tego służące – oraz oczywiście szlifowano. Nie wszystkie uszkodzenia dawało się naprawić. Pozostawały zacięcia po stronie grzbietowej i niektóre głębsze szczerby tym bardziej że nie dawały się one zniwelować przez zaklepywanie. Taki zabieg można zrobić z głownią europejską, co było nagminnie praktykowane. Nie można było ponownie wyszlifować złamanego szpica gdyż nie miałby odpowiedniej twardości, złamaną głownię można było natomiast oprawić jako krótszy egzemplarz co zdarzało się dosyć często. Zrozumiałym jest że do boju nie brano głowni wielkiej wartości przez co są one zachowane w lepszym stanie.

W okresie MUROMACHI przy natężeniu działań wojennych produkowano głownie do celów bojowych, dosyć niestarannie wykonane ale dobrze wyważone. Głownie takie nie mają wartości artystycznej a jedynie historyczną lub niekiedy pamiątkową. Wykonywane były seryjnie, nie sygnowane, i dostarczane w wiązkach po dziesięć sztuk.

Jednym z czynników wpływających na stan zachowania mieczy japońskich było ich skrócenie zgodnie z rozporządzeniami shogunów.

W historii Japonii było kilka uregulowań prawnych dotyczących głównie problemu kto i jakie miecze mógł nosić; ale jest jeden dla nas najważniejszy, dotyczy ich długości. Jest  to edykt wydany przez TOKUGAWA IYETSUNA w 1670 r. określający długość mieczy: dla KATANY 2 shaku, 8 sun, 9 bu (w przeliczeniu 87,27 cm.); dla WAKIZASHI 1 shaku , 8 sun (w przeliczeniu 54, 54 cm.). Wydaje mi się, że dotyczy to długości całkowitej, wraz z rękojeścią a nie długości samego ostrza. Zalecenie dotyczyło oczywiście mieczy noszonych publicznie a nie trzymanych w domu gdyż w przeciwnym wypadku nie znalibyśmy mieczy dłuższych niż przepisowe, a takie są. Podane długości były powodem skracania dłuższych głowni, zabieg ten wykonywano od strony trzpienia, często uszkadzając lub niekiedy wręcz odcinając sygnaturę.

W późniejszych czasach długość WAKIZASHI została dodatkowo ograniczona do 1 shaku, 5 sun.

 

W stosunku do mieczy nowych – SHINTO niewłaściwe przechowywanie było głównym czynnikiem wpływającym na stan zachowania miecza.

W okresie EDO trwającym dwieście sześćdziesiąt cztery lata wojen nie było, pojedynki mimo zakazów sporadyczne. Głownie kuto bardziej dla sztuki niż w celach użytkowych.

Wpływy kultury mieszczańskiej, bogatej i ustabilizowanej można zauważyć w oprawach, ozdobnych wbrew nakazom skromności jakim hołdowali wojownicy w poprzednich okresach. Głownie często o wymyślnym rysunku HAMONU wykonywane coraz częściej z importowanego materiału dzięki minimalnym domieszkom siarki i fosforu mogły być bardziej podatne na korozję, a wielowarstwowo skuwana stal częściej ulegała rozlaminowaniu niż stal wyprodukowana z rodzimych surowców. Powstawały również głownie doskonałe, mistrzowskie o doskonałych proporcjach i wybitnych walorach artystycznych ale o takie bardziej dbano i częściej zachowały się w dobrym stanie.

Zmiana oprawy

Miecz jak i inne przedmioty podlegał również wpływom aktualnie panującej mody i zgodnie z jej nakazami dzięki charakterystycznej dla broni japońskiej unifikacji mógł zmieniać swój charakter przez zmianę oprawy. Koronnym przykładem jest moda na DAISHO – parę mieczy w jednakowej oprawie. Rzadko zdarza się aby obie głownie były wykonane przez jednego kowala. Najczęściej kompilowano parę z dwóch głowni wykonanych w przez różnych mistrzów oddzielonych pewnym niekiedy kilkuset letnim okresem czasu. Głownie skracano. wiercono nowe otwory na kołek mocujący co jest wskaźnikiem zmiany oprawy. Zdarza się szczególnie przy długich głowniach że takich otworów jest nawet powyżej czterech. Takie manipulacje wpływają na pierwotne proporcje głowni i są czynnikiem negatywnym przy jej ocenie.

GUNTO- dopasowanie do wymogów miecza wojskowego.

W nowoczesnej armii cesarskiej, oficerowie i podoficerowie zobowiązani byli do noszenia broni białej – miecza wzorowanego na broni zabytkowej a określonego konkretnymi przepisami. W zasadzie była to broń wykonana metodami fabrycznymi jeżeli chodzi o oprawy, natomiast głownie bywały różne. Mogły być wykonane w wytwórniach pracujących na zapotrzebowanie armii, niekiedy spotykamy głownie wykonane przez mniej lub bardziej znanych mistrzów pracujących na zamówienie armii, czasami są to pojedyncze dzieła mistrzów pracujących w okresie SHOWA a czasami w oprawach wojskowych spotykamy głownie zabytkowe, rodowe. Te ostatnie są w zasadzie dopasowywane do przepisu regulującego długość głowni. Parokrotnie spotkałem się z dopasowaniem krzywizny pochwy do znacznej krzywizny głowni pochodzącej z okresu KOTO.

Niekorzystne czynniki w trakcie kampanii to przede wszystkim bardzo wilgotny klimat w jakim kampania była prowadzona, brak czasu na prawidłową pielęgnację  i typowe uszkodzenia mechaniczne. Miecze były używane również w bezpośrednich starciach jak i do mniej szlachetnych w naszym pojęciu czynów. Na niektórych głowniach możemy spotkać tzw. szlif frontowy – ostrzenie wykonane na przygodnych materiałach. Niektórzy bronioznawcy uważają to za wadę niektórzy za zaletę – specyficzny ślad historii.

Po zakończonej kampanii miecze oficerskie jak cała broń zostały zdane, cześć z nich została zniszczona a część trafiła do zwycięzców jako trofea wojenne. W Japonii wprowadzono bardzo restrykcyjne przepisy okupacyjne, następowały liczne rekwizycje i pospolite rabunki nie omijające niekiedy nawet skarbców świątynnych. Zdarzało się że wartościowe głownie trafiały w niepowołane ręce, były szczerbione przy próbach fechtunku, przechowywane w niewłaściwych warunkach. John Yumoto szacuje ze podczas amerykańskiej okupacji wywieziono z Japonii 250 000-350 000 mieczy zabytkowych, nie licząc mieczy oficerskich, szabel kawaleryjskich czy policyjnych. Miecze te w dużej części trafiły w ręce kolekcjonerów ale i spora ich cześć została rozproszona po domach prywatnych. Pochodzące z tych źródeł niekiedy cenne zabytki trafiają obecnie na aukcje internetowe, i stąd do rąk polskich kolekcjonerów.

Prawidłowe postępowanie z dobrze zachowanym mieczem.

Przede wszystkim nie dotykamy głowni pod żadnym pretekstem. Niedopuszczalne jest sprawdzanie na palcu ostrości, kładzenie grzbietu na dłoni, chuchanie na powierzchnię i t. p. zachowania. Jeżeli oddajemy miecz w ręce osoby niezorientowanej wskazane jest aby dłoń była w miękkiej rękawiczce lub dotykała głowni przez płótno lub miękki papier. jeżeli w ogóle musi jej dotknąć. Po każdej prezentacji miecz dokładnie oglądamy, jeśli głownia została dotknięta poddajemy ją całej procedurze czyszczenia i zabezpieczenia, zgodnie z zalecanym rytuałem. Wszystkie czynności i chwyty wykonane prawidłowo zabezpieczają zarówno głownię przed wpływami atmosferycznymi i ludzkim potem, jak i czyszczącego przed groźnymi zranieniami.

Ostatnio spotkałem się z dyskusjami nad używaniem proszku UCHIKO do przecierania głowni. Mimo że używa się go w minimalnych ilościach jest to materiał ścierny, mogący powodować ubytki stali. Moim zdaniem takie ubytki bywają zauważalne po kilkusetletnim przecieraniu a są to przecież ubytki nieodwracalne. Drugim mniej kontrowersyjnym tematem jest używanie środka zabezpieczającego. Tradycyjnie jest to czysty olejek goździkowy. Jak każdy olejek eteryczny z czasem się utlenia i traci swoje właściwości. Dlatego w regularnych odstępach czasu należy go usuwać, co pociąga za sobą cała procedurę. Olej silikonowy podobny w konsystencji do olejku goździkowego ma bardzo dobre właściwości inhibujące a nie ulega utlenianiu. Niektóre firmy dostarczające materiały do pielęgnacji NIHONTO oferują olej silikonowy z dodatkiem olejku goździkowego dla zapachu i tradycji.

Konserwacja miecza i dylematy z nią związane.

Różnice w podejściu do obiektu zabytkowego w pojęciu konserwacji zachodnioeuropejskiej i japońskiej są znaczne. Broń europejska rzadko kiedy zachowana jest w takim stanie jak broń japońska. Wystarczy porównać zbiory pochodzące z choćby XIII w. Miecze europejskie z tego okresu są najczęściej wykopaliskami, pozyskanymi na polach bitew, zdarzają się nieliczne obiekty z zachowanymi trzonami rękojeści i bardzo rzadko z zachowanymi pochwami. Miecze japońskie z tego okresu coraz częściej występują w Polsce w prywatnych kolekcjach i wyglądają jakby były świeżo wykonanymi rekonstrukcjami.

W wypadku broni europejskie konserwator ma zasadnicze trzy zadania – po pierwsze zatrzymać procesy korozyjne, po drugie usunąć produkty korozji, po trzecie zabezpieczyć obiekt przed korozją. Niekiedy stosowana jest rekonstrukcja w celach estetycznych lub z przyczyn konstrukcyjnych – połączenia zachowanych elementów w jedną całość. To oczywiście w wielkim uproszczeniu.

W przypadku miecza japońskiego a w szczególności jego części zasadniczej czyli głowni, konserwator ma za zadanie uwidocznić piękno sztuki mieczniczej przez uczytelnienie zjawisk występujących na wypolerowanej głowni a będących indywidualnymi wyróżnikami mistrza który głownię wykonał. Oczywiście zarówno mistrzowie jak i dzieła przez nich wykonane mogą być różnej klasy co jest  naturalne dla dzieł sztuki do jakich są zaliczane. Określenie klasy dzieła jest jednym z czynników wpływających w przypadku miecza japońskiego na postępowanie konserwatorskie. Taka klasyfikacja jest prowadzona przez kilka stowarzyszeń japońskich a wydawane przez nie certyfikaty są uznawane na całym świecie. Niektóre procesy są bardzo kosztowne i stosowanie ich do obiektów o niskiej wartości jest nieuzasadnione.

Omówmy parę podstawowych klas obiektów z jakimi możemy się spotkać

1. Dobrze zachowane obiekty wysokiej klasy – Takie miecze wymagają jedynie prawidłowej pielęgnacji i odpowiedniego przechowywania, Najbardziej wskazanym jest przechowywanie głowni w Shirasaya, a oprawy w odpowiednim pokrowcu z drewnianą głownia wypełniającą pochwę. Zdarza się niekiedy, że głownia i oprawa umieszczone są dodatkowo w drewnianym pudle wykonanym specjalnie dla tego egzemplarza. W wypadku ekspozycji zabezpieczoną głownię umieszczamy na odpowiednim stojaku wyściełanym miękkim materiałem. Oprawę eksponujemy oddzielnie. Wskazane jest stałe nadzorowanie stanu głowni i oprawy najlepiej w szczelnej gablocie o stałej wilgotności i temperaturze. Jest to sytuacja idealna, co nie znaczy, że niemożliwa.

2. Obiekty z tej samej grupy wymagające ingerencji szlifierza w celu uwidocznienia cech mieczniczych wpływających na estetyczny odbiór dzieła. W takim przypadku najbardziej wskazanym jest wysłanie głowni do Japonii w celu wykonania szlifu, można przy okazji przedstawić głowię do klasyfikacji o ile nie posiada stosownych dokumentów. Należy przy tym udokumentować pochodzenie głowni, gdyż odpowiednie władze mogą ją zatrzymać, jeśli stanowi skarb narodowy lub została pozyskana drogą nielegalną – np. została zrabowana w latach 40-tych ze skarbca świątynnego. Są mi znane takie przypadki.

Szlif japoński jest jedną z tradycyjnych sztuk a niektórzy mistrzowie noszą miano żywych pomników kultury i jako tacy są specjalnie chronieni przez państwo. Niektóre rody zajmują się ta sztuką od kilkunastu pokoleń, w jednym z odłamów rodu HONAMI żyje mistrz który jest osiemnastym z kolei a ciągłość linii sięga czternastego wieku.

Do tradycyjnego szlifu japońskiego używa się jedynie kamieni naturalnych w kilkudziesięciu odmianach i gradacjach. Do każdej głowni mistrz dobiera odpowiedni zestaw kamieni. Ważnym czynnikiem jest woda, jakiej używa się do spłukiwania głowni i kamieni w czasie pracy, szczególnie w końcowych etapach polerowania. Jej pH współdziała z kwaśnym odczynem kamienia regulując proces nie tylko mechaniczny jak i w pewnej mierze chemiczny. Szlifierz w pierwszej fazie nadaje lub koryguje kształt głowni a w fazach następnych wydobywa cechy nadane przez miecznika, uwidacznia strukturę stali, rysunek części zahartowanej ostrza oraz całe bogactwo dodatkowych zjawisk charakterystycznych dla danego mistrza lub szkoły. Są to cechy klasyfikujące głownię lub będące wyróżnikami pomocniczymi przy atrybucji.

Osobnym zagadnieniem jest HORIMONO, rodzaj płaskorzeźby  lub inwokacji rytowanej w głowni. Wykonane pierwotnie przy kolejnych szlifach ulegają zatarciu, występujące ostatnio często na głowniach wielokrotnie szlifowanych są podejrzane .

Niektóre głownie szlifowane są w zbrocze, jedno lub kilka, nie zawsze symetrycznie. Wymaga to osobnego zestawu narzędzi i kamieni.

Ostateczne wykończenie części grzbietowej i zbroczy wykonuje się przez zagładzanie powierzchni stalowa igłą polerską.

Szlif japoński wykonuje się wyłącznie ręcznie, bez jakiejkolwiek mechanizacji, na odpowiednim stanowisku, w trudnej dla nie Japończyka pozycji, trzymając głownię gołą ręką, niespiesznie i w skupieniu, bo o wypadek nietrudno.

Głowniom nadaje się ostateczny wygląd w dwóch charakterach wykończenia.

  1. SASHIKOMI zalecany dla głowni KOTO

Ten rodzaj podejścia do wykończenia powierzchni można nazwać  naturalnym. Szlifierz przez tzw. zabielenie Hamonu  uwidacznia jego naturalny charakter wraz ze wszystkimi zjawiskami hartowniczymi.

  1. CHADORI zalecany dla głowni SHINTO

Ten rodzaj szlifu można nazwać wzbogaconym lub upiększonym. Szlifierz poprzez odpowiednie ukształtowanie zabielonej części ostrza uzyskuje dodatkowy efekt, swoisty popis jego kunsztu. Ten sposób upiększania rysunku głowni stał się popularny w naszych czasach głównie z przyczyn komercyjnych.

3. Obiekty pospolite lub bardzo zniszczone można oszlifować w paru pracowniach krajowych.

a. Szlif w typie japońskim-

Istnieje w tej chwili parę pracowni wykonujących szlif tradycyjny. Wykonują go szlifierze posługujący się literaturą jako bazą i wzbogacający ją doświadczeniem. O ile mi wiadomo nikt w Polsce nie studiował tej sztuki w Japonii, poza dorywczymi kontaktami, ale jesteśmy znani z wyjątkowej dociekliwości i nasze szlify mogą konkurować niekiedy ze szlifami wykonanymi nawet w Japonii do celów komercyjnych. Do wykonania takiego szlifu wykorzystuje się materiały sprowadzane z Japonii. Z natury rzeczy są one kosztowne,  a i sama procedura  wymaga nakładów czasowych co w naturalny sposób wpływa na koszt zabiegu. Jest on niekiedy porównywalny z kosztem samego zakupu co stwarza dalsze problemy.

b. Szlif konserwatorski wykonany przez doświadczonego konserwatora.

Do wykonania tego typu szlifu używa się sztucznych materiałów  ściernych, jedynie w końcowej fazie wykończeniowych kamieni japońskich. Niekiedy konserwator uzyskuje efekt zróżnicowania kolorystycznego stali przez delikatne nadtrawienie powierzchni – analogiczne do procesu wywoływania damastu krystalicznego. Proces ten staje się popularny również w Japonii ze względów komercyjnych .

  1. Konserwacja zachowawcza, muzealna

Zbiory muzealne w skład których wchodzą miecze japońskie najczęściej są konserwowane przez muzealne pracownie. Stosuje się tu procedury przeznaczone dla obiektów metalowych nie zawsze odpowiadające wymogom miecza japońskiego. Przetarcie powierzchni papierem ściernym, szczotką drucianą a następnie zabezpieczenie powłoką paraloidu może być stosowane do regulaminowej broni dwudziestowiecznej ale w wypadku miecza japońskiego daje efekty negatywne. W warunkach muzealnych można zgodzić się jedynie na zabezpieczenie powierzchni głowni woskiem mikrokrystalicznym mimo że stracimy przy tej okazji większość efektów artystycznych wynikających ze zróżnicowania kolorystycznego stali.

4.Głownie GENDAITO

Głownie wykonane współcześnie jako dzieła sztuki zgodnie z japońską tradycją mieczniczą mogą pojawić się w zbiorach prywatnych a nawet muzealnych. Wykonane przez uznanych mistrzów osiągają bardzo wysokie ceny, z zasady są w idealnym stanie i wymagają jedynie troskliwej pielęgnacji jak miecze zaliczane do pierwszej omówionej grupy. Jeśli właściciel nie posiada odpowiedniej wiedzy i wprawy najlepiej powierzyć ten zabieg w ręce fachowca stosującego całą klasyczną procedurę i właściwe materiały.

OPRAWY MIECZY

SHIRASAYA i KOSHIRAE

1.SHIRASAYA

Oprawa zastępcza służy do przechowywania głowni. Wykonana z drewna magnolii w jasnym kolorze  (stąd nazwa SHIRA – biała) z czasem ciemnieje. Jest wykonywana dla konkretnej głowni i bywają na niej umieszczane opisy i gwarancje autentyczności. W zasadzie nie bywa drastycznie uszkodzona, przy zmianach wilgotności może się rozkleić. Głownia w takiej oprawie zabezpieczana jest dodatkowym pokrowcem.

Są dwa podstawowe typy oprawy miecza japońskiego –KOSHIRAE.Są to  oprawy miecza, nazwijmy je wyjściowe :

Po pierwsze oprawa w typie BUKE ZUKURI, najbardziej kojarzona z mieczem samurajskim noszonym za pasem-OBI, i wersja , nazwijmy ją historyczna- JINDZCHI ZUKURI noszona na rapciach najczęściej do zbroi lub w sytuacjach oficjalnych.

Wersja pierwsza, wyjściowa, była kompilowana z różnych elementów wykonywanych przez różnych mistrzów często w różnych epokach. Dzięki zunifikowaniu wymiarów można było tworzyć prawie dowolne kompozycje według własnego gustu i możliwości. Daje to również możliwość do współczesnych manipulacji, nie zawsze szczęśliwych.

W jej skład wchodzi:

Tsuba; samoistne dzieło sztuki, często sygnowane. Są to przedmioty kolekcjonowane od kilkuset lat tym bardziej ze do jednej głowni można było w miarę różnych potrzeb założyć różne tuby. Mogły istnieć również samoistnie jako zwyczajowe podarunki nie będąc nigdy zestawionymi z głownią, Ciekawsze eksponaty są przechowywane w drewnianych wyściełanych pudełkach. Wykonywane były z różnych metali poczynając od stali poprzez rozmaite stopy metali kolorowych i szlachetnych. Do ich zdobienia stosowano wiele technik zdobniczych a końcowy efekt wzbogacano wyrafinowanym patynowaniem. Z tym wykończeniem konserwatorzy maja najwięcej problemów, zdarza się bowiem ze ktoś niedoświadczony potraktuje patynę jako efekt korozji i usunie ja chemicznie lub, nie daj Boże, mechanicznie. W takim przypadku przywrócenie pierwotnego wyglądu tsuby jest bardzo trudne, a czasem wręcz niemożliwe.

Fuchi/kashira, Menuki, Kozuka i Kogai – okucia i ozdoby rękojeści i akcesoria w schowkach pochwy.

Okucia, ozdoby i akcesoria mogą być wykonane w jednym warsztacie lub  pochodzić od różnych mistrzów. Są jednak pewne wymogi: oba okucia rękojeści – TSUKI, powinny stanowić parę o jednakowej dekoracji lub o motywie zaczynającym się na FUCHI – pierścieniu i kontynuowanym na głowicy – KASHIRA. Również ozdoby – Menuki – stanowią parę, a ich ustawienie na TSUCE nie jest przypadkowe. Dobrze jest jeśli nożyk z rękojeścią – KOZUKA i KOGAI – szpila, stanowią parę albo są do siebie zbliżone typem dekoracji i zastosowanym materiałem. Wszystkie okucia ustawione są tak, aby ich dekoracja była czytelna dla kogoś patrzącego na miecz umieszczony za pasem.  Odstępstwa od tych zasad świadczą o braku zrozumienia przez kompilatora sensu budowy oprawy miecza japońskiego, a takie sytuacje zdarzają się dosyć często.

Tsuka – drewniana rękojeść pokryta skórą rayi – płaszczki i opleciona taśmą jedwabną lub skórzaną nie jest tworem wiecznotrwałym. Jedwabny oplot nie cechuje się długowiecznością, jest elementem często wymienianym i stosunkowo łatwym do uzupełnienia. Porwana taśma oplotu stanowi zgrzyt estetyczny, a nie jest warta zachowania, podobnie jak zmętniały werniks na obrazie.

Saya – Pochwa miecza japońskiego w najprostszej wersji wykonana jest z drewna magnolii, wykończona elementami z czarnego rogu i pokryta laką. Konserwacja drewna jest stosunkowo prosta – uzupełnienie ubytków drewna i sklejenie pęknięć przy użyciu odpowiedniego materiału jest normalnym postępowaniem konserwatorskim, uzupełnienie ubytków rogu spowodowanego przez mole też nie nastręcza trudności, natomiast uzupełnienie laki to już jest poważny problem. Jeżeli do wykończenia powierzchni użyto laki na podkładzie fakturalnym, wielokolorowym, z zatopionymi okruchami muszli czy opiłek, lub podobnych technik dekoracyjnych, to przy pewnej wprawie można podjąć się uzupełnienia ubytków kompozycjami żywic sztucznych z odpowiednimi barwnikami i wypełniaczami, natomiast nic nie jest w stanie wypełnić ubytków laki polerowanej. Można ją uzupełnić jedynie laką a najczęściej pokrywa się cała powierzchnię drewna nową powłoką i poleruje. Użycie żywic sztucznych jest zalecane przez Japończyków ponieważ laka najlepiej czuje się w klimacie wilgotnym a przy naszych zmianach wilgotności szczególnie w pomieszczeniach ogrzewanych lepiej zachowują się żywice sztuczne.

b. Po drugie – oprawa nazwijmy ją  ANTYCZNĄ – Jindachi zukuri  Jest to podstawowy typ oprawy mieczy noszonych na rapciach ostrzem ku dołowi. Miecze takie noszą nazwę TACHI i występują w kilku odmianach. Do XVII w. były to miecze bojowe, w okresie KOTO mają funkcję ceremonialną, co nie znaczy, że ich głownie nie mają cech użytkowych. Głownia przeznaczona do oprawy jako Tachi, w zasadzie nie różni się od głowni katany, wyróżnia ją jedynie sygnatura umieszczona po przeciwnej stronie TRZPIENIA niż przy innych głowniach. Zdarzało się, że głownie Katan oprawiano jako tachi i odwrotnie, a w wypadku głowni niesygnowanej w ogóle trudno z całą pewnością mówić o jej przeznaczeniu.

Jedna cecha oprawy TACHI jest dla niej charakterystyczna – cała oprawa jest zbudowana jednorodnie bez możliwości zamiany części, no może jedynie Tsuba  w niektórych typach może być elementem wymiennym. Miecze Tachi, szczególnie powstałe w okresie EDO, ze względu na okazjonalne używanie mniej narażone były na uszkodzenia i najczęściej są zachowane w dobrym stanie, chyba że podobnie jak inne miecze po II wojnie światowej trafiły w niepowołane ręce. Konserwacja  głowni jest taka sama jak przy pozostałych obiektach natomiast konserwacja skomplikowanych okuć, szczególnie w obrębie pochwy, wymaga wiedzy i precyzji złotniczej. Postępowanie z drewnem i laką omawiałem, problemy są identyczne. Dużo trudności przynosi konserwacja, o ile jest w ogóle zachowane, skomplikowanego troczenia miecza wiązanego w przemyślne węzły a wykonanego z taśm jedwabnych i skóry.

Kolejną grupę stanowią miecze wojskowe, szczególnie wykonane fabrycznie.  Mogą one być konserwowane tak jak normalna broń europejska z II wojny światowej i nie wymagają żadnych specjalnych zabiegów. Głownie zabytkowe występujące przy tych mieczach wymagają oddzielnego podejścia.

Ilość problemów  dotyczących konserwacji mieczy japońskich stawia pytanie, czy jest możliwe aby ktoś mógł podjąć się takiego zadania w całości. W zasadzie nie jest to praca dla jednego specjalisty. Powinien to robić zespół doświadczonych konserwatorów, ale skąd wziąć doświadczenie. Niekiedy zdarza się, że ktoś podejmuje się całościowej konserwacji, ale czy szlifierz może zakonserwować rapcie od Tachi? W najlepszej sytuacji są pracownie muzealne, ale rozproszenie zbiorów nie daje możliwości zdobycia odpowiedniego doświadczenia. Zdarzają się paradoksy – pracownia konserwatorska przy muzeum Azji i Pacyfiku, wydawałoby się, że najbardziej predestynowana do takich zadań, nie ma żadnego doświadczenia w tej dziedzinie, bo muzeum nie ma zbiorów japonaliów.

Ostatnio na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu toruńskiego powstała pracownia konserwacji sztuki dalekiego wschodu, ale nie słyszałem, żeby wyszkolili już jakichś konserwatorów. Przy obiektach naprawdę wysokiej klasy istnieje zawsze możliwość wysłania ich do Japonii, jest to przedsięwzięciem bardzo kosztownym, długotrwałym, ale możliwym.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 − five =

Close